POLSKA MUSI STANĄĆ PO STRONIE PSZCZÓŁ!


Odpowiedzialność za dobro zapylaczy spoczywa na nas wszystkich, ale szczególna odpowiedzialność spoczywa na ministrach środowiska i - przede wszystkim - rolnictwa. Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podjął w ostatnim roku wiele decyzji szkodliwych dla pszczół. Kolejny raz minister wybiera dobro agrobiznesu, kosztem niewinnych zapylaczy. Próby rozmów nie przynoszą rezultatów, dlatego apelujemy do Premiera Mateusza Morawieckiego o cofnięcie zgody na stosowanie trujących pestycydów i pilne wdrożenie Narodowej Strategii Ochrony Owadów Zapylających. Dołącz do apelu!

DOŚĆ TRUCIA PSZCZÓŁ!
W maju 2019 minister rolnictwa kolejny raz wsparł przemysł agrochemiczny kosztem owadów zapylających, wydając zgodę na stosowanie zakazanych w całej Europie, trujących pestycydów. Apelujemy do Premiera Mateusza Morawieckiego o cofnięcie tej decyzji i pilne wdrożenie Narodowej Strategii Ochrony Owadów Zapylających.

Administratorem Twoich danych jest Fundacja Greenpeace Polska. Prosimy o zapoznanie się z pełną klauzulą informacyjną wyjaśniającą, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe.


Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski 15 maja 2019 podjął decyzję o odstąpieniu od ogólnoeuropejskiego zakazu stosowania szkodliwych dla pszczół pestycydów z grupy neonikotynoidów. Minister zrobił to, nie zważając na zdecydowane protesty organizacji społecznych, naukowców i samych pszczelarzy.

To kolejne tak szkodliwe dla pszczół działanie ministra. W lipcu 2018 roku zrobił to pierwszy raz – natychmiast po zaprzysiężeniu, w dużym pośpiechu i bez dopełnienia procedur, podpisał zgodę na stosowanie zakazanych w całej Europie pestycydów z grupy neonikotynoidów. Minister podejmując decyzję wysłuchał jedynie głosu wnioskodawców - dużego biznesu. Nie chciał słuchać ani organizacji społecznych, ani naukowców, którzy wskazują na szkodliwe działanie neonikotynoidów, ani nawet Ministra Środowiska. W czasie, gdy kilkanaście razy spotkał się z przemysłem agrochemicznym, nie znalazł czasu, by porozmawiać z pszczelarzami ani z obrońcami przyrody.

Minister nie odniósł się też praktycznie do gotowego planu działania na rzecz ochrony pszczół, jaki został przygotowany dzięki tysiącom osób biorących udział w akcji Adoptuj Pszczołę. Narodowa Strategia Ochrony Owadów Zapylających to ambitny plan przygotowany przez grupę naukowców z najlepszych instytucji naukowych w kraju, przy szerokim udziale społeczeństwa i wsparciu pszczelarzy. Od prawie roku leży na biurku ministra i czeka bezskutecznie na wdrożenie. W dobie załamania ekosystemów nie możemy sobie pozwolić na dalszą zwłokę.

Nie możemy pozwolić na to, by interesy wąskiej grupy były ważniejsze niż dobro całego środowiska, którego pszczoły miodne i dzikie owady zapylające są kluczowym elementem. Aż trzy czwarte tego, co jemy, jest w jakiś sposób zależne od ich pracy! Mimo to każdego roku w Polsce miliony pszczół giną w wyniku utraty siedlisk, chemizacji rolnictwa, chorób i pasożytów.

Polska musi stanąć po stronie pszczół, a minister rolnictwa nie może działać na ich szkodę. Zamiast szkodliwych decyzji, minister rolnictwa powinien podpisać Narodową Strategię Ochrony Owadów Zapylających. Już teraz wiele organizacji, instytucji, samorządy oraz indywidualni Polacy i Polki wdrażają jej zapisy.

Przeczytaj treść strategii: http://adoptujpszczole.pl/strategia

Do Premiera Mateusza Morawieckiego:

Szanowny Panie Premierze,
zwracamy się do Pana z prośbą o interwencję i pomoc. Wyznaczony przez Pana minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski wbrew wiedzy naukowej, wbrew ogólnoeuropejskiemu zakazowi stosowania trzech wyjątkowo toksycznych dla pszczół pestycydów z grupy neonikotynoidów oraz wbrew głosom pszczelarzy oraz obrońców przyrody, kolejny rok z rzędu zdecydował o tym, żeby dopuścić do ich stosowania w polskim rzepaku - najbardziej atrakcyjnej dla pszczół miodnych uprawie w Polsce. Zapowiedział także, że podobne zezwolenie da w przypadku upraw buraka cukrowego.

Panie Premierze, w parkach narodowych naszych sąsiadów w ciągu 27 lat zniknęło 80% masy owadów latających - naukowcy obwiniają za to właśnie rolnictwo oparte na toksycznych pestycydach i monokulturach. W Polsce mamy szansę ocalić nasze zapylacze przed podobnym losem, ale musimy się śpieszyć.

W odpowiedzi na zagrożenie, społeczeństwo, pszczelarze i naukowcy przygotowali Narodową Strategię Ochrony Owadów Zapylających. Niestety, minister Ardanowski nie tylko nie odpowiedział na podpisany przez kilkadziesiąt tysięcy osób apel o jej natychmiastowe wdrożenie, ale także odciął się od głosu tej części społeczeństwa, której zależy na pszczołach. W czasie, gdy znalazł przestrzeń, aby kilkanaście razy spotkać się z przedstawicielami agrobiznesu, mimo licznych próśb z pszczelarzami spotkał się zaledwie raz.

Nie damy rady żyć bez pszczół. Nasze uprawy, nasze łąki i pola wymagają zapylania przez pszczoły. Poprzednik ministra Ardanowskiego, minister Jurgiel kilkakrotnie odrzucał wnioski producentów rzepaku i odmawiał zgody na używanie szkodliwych dla pszczół pestycydów. Minister Ardanowski to pierwszy polski minister, który postanowił sprzeniewierzyć się naszej tradycji dbania o owady zapylające - doceniane nie tylko przez rolników i przyrodników, ale także ważne dla naszej kultury i tożsamości.

Ekonomiczna rola owadów zapylających jest coraz ważniejsza i rośnie z tym, jak nasze rolnictwo w coraz większej mierze stawia na produkcję roślin zależnych od zapylania. Mocno niedoszacowana wartość zapylania w Polsce w przypadku samych upraw wynosi 4,1 mld złotych w skali roku i jest kluczowa dla bezpieczeństwa żywnościowego.

Szanowny Panie Premierze, w imieniu Polek i Polaków oraz bezbronnych, a pożytecznych owadów, apelujemy o pomoc i zdecydowaną postawę wobec poczynań ministra Ardanowskiego. Potrzebujemy natychmiast wdrożyć Narodową Strategię Ochrony Owadów Zapylających oraz cofnąć szkodliwą dla nas wszystkich zgodę na stosowanie neonikotynoidów w polskim rolnictwie!

Podpisz petycję! »