ZATRZYMAJMY PLASTIKOWĄ EPIDEMIĘ!


Sterta plastikowych śmieci może skutecznie obrzydzić nawet najlepiej zapowiadające się wakacje. Połamane plastikowe sztućce, butelki, filtry papierosowe są praktycznie wszędzie. Bałtyckie plaże, brzegi jezior, lasy i rzeki przypominałyby śmietniki, gdyby nie były regularnie sprzątane. Jednak to, że śmieci znikają nam z oczu, nie oznacza, że znikają ze środowiska. Problem rośnie z roku na rok, a wprowadzane do tej pory rozwiązania nie są wystarczająco skuteczne. Produkcja plastiku zarówno w Polsce jak i na świecie ciągle się zwiększa. W skali świata zaledwie 9% trafiło do ponownego przetworzenia.

POLSKA #BEZPLASTIKU
Wezwij polski rząd do wprowadzenia przepisów ograniczających stosowanie jednorazowego plastiku. Koniec ze zrzucaniem na konsumentów odpowiedzialności za plastikowe śmieci. Zażądajmy skutecznych rozwiązań systemowych.

Administratorem Twoich danych jest Fundacja Greenpeace Polska. Prosimy o zapoznanie się z pełną klauzulą informacyjną wyjaśniającą, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe.


Odpowiedzialność Ministerstwa Środowiska

Przez lata to konsumenci byli obwiniani za zanieczyszczenie naszych rzek, mórz i oceanów plastikowymi produktami jednorazowego użytku. Przez lata wpajano nam, że recykling oraz lepsze zagospodarowanie odpadów stanowią właściwą odpowiedź na problem. Tymczasem korporacyjne giganty dalej napędzały masową produkcję i konsumpcję produktów jednorazowego użytku, a kolejne rządy unikały decyzji wprowadzających ograniczenia w ich stosowaniu. Wiemy już, że nie jesteśmy w stanie zaradzić plastikowej epidemii poprzez recykling i że bez regulacji ograniczających wykorzystanie jednorazowego plastiku - nie da się zwalczyć plastikowej epidemii.

Niezbędne przepisy

W tym roku Unia Europejska przyjęła Dyrektywę w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko, którą państwa członkowskie, w tym Polska, będą musiały wprowadzić w życie do 2021 roku. Zawiera ona listę konkretnych produktów, które będą zakazane min. jednorazowe sztućce i talerze, patyczki do uszu, patyczki do balonów, słomki, mieszadełka do napojów i takie których stosowanie powinno zostać ograniczone, jak jednorazowe kubki i opakowania do żywności. Dyrektywa nakłada również obowiązek wdrożenia ambitnych celów w zakresie ograniczenia plastiku jednorazowego użytku. Polska może albo wdrożyć wymagane przez dyrektywę minimum, albo stanąć na wysokości zadania i podjąć realne działania, by znacząco zmniejszyć zużycie jednorazowego plastiku.

Czego się domagamy?

Na co dzień większość z nas podejmuje odpowiedzialne decyzje, by ograniczyć indywidualne zużycie plastiku. Dokładamy też starań, by jak najlepiej segregować odpady, licząc na sprawnie działający system ich przetwarzania. Mimo to problem z plastikiem rośnie z roku na rok. Produkcja plastiku, zwłaszcza jednorazowego użytku, ciągle się zwiększa. W skali świata zaledwie 9% wytworzonych tworzyw sztucznych trafiło do ponownego przetworzenia. Dlatego indywidualne wybory pozbawione efektywnych rozwiązań prawnych są kroplą w morzu potrzeb.

Wiele państw i samorządów jest już świadomych problemu i wprowadza ograniczenia zużycia jednorazowego plastiku. Kanada zadeklarowała, że będzie krajem wolnym od plastiku do 2021 roku, w 32 krajach na świecie wprowadzono zakaz używania jednorazowych toreb foliowych, Toskania wprowadziłą zakaz używania jednorazowych naczyń i innych artykułów z plastiku na plażach, w lokalach gastronomicznych i podczas masowych imprez.

Polska powinna potraktować Dyrektywę jako wyznacznik minimum potrzeb i podjąć znacznie ambitniejsze działania oraz wyjść poza uwzględniony w dyrektywie katalog produktów, których użycie będzie zakazane lub ograniczone: rząd nie może zrzucać odpowiedzialności na ludzi oraz liczyć, że korporacje dobrowolnie podejmą realne działania. Czas, by skupić się na prawdziwych przyczynach problemu zanieczyszczenia środowiska tworzywami sztucznymi: masowej produkcji plastiku jednorazowego użytku i braku przepisów, które by skutecznie to ograniczały. Czas, by przerwać błędne koło, w którym rządy i korporacje unikają odpowiedzialności za plastikową epidemię.

Polska powinna przyjąć wiążący i ambitny cel redukcji zużycia plastikowych produktów jednorazowych (prócz tych, dla których nie ma alternatyw np. w medycynie) i wszelkie środki umożliwiające osiągnięcie tego celu, szczególnie w odniesieniu do przemysłu, jak np. zobowiązanie firm i zapewnienie odpowiedniego wsparcia wdrażania systemów ponownego użycia i napełniania opakowań wielokrotnego użytku.



Do Ministra Środowiska Henryka Kowalczyka:

Szanowny Panie Ministrze!
Plastik stał się już częścią ekosystemu i nas samych. Do tej pory na świecie wyprodukowano go ponad 8 mld ton, a jedynie 9% z nich zostało poddane recyklingowi. Raz wyrzucony do środowiska zostaje tam praktycznie na zawsze. Produkcja plastiku napędza wydobycie ropy naftowej i węgla. Plastik niszczy środowisko naturalne, zabija zwierzęta i może mieć szkodliwy wpływ na zdrowie ludzi. Globalny problem zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi jest już oczywisty. Jego szczególnie negatywny wpływ na środowisko, zdrowie i gospodarkę wymaga wdrożenia rozwiązań prawnych, które skutecznie zmniejszą te niepożądane efekty. Do tej pory to obywatele i obywatelki wykazywali większą troskę o przeciwdziałanie zanieczyszczeniu tworzywami sztucznymi niż przemysł i rządy, które są za nie odpowiedzialne.

Dlatego apelujemy, aby Polska stanęła na wysokości zadania i w ramach wdrażania Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/904 z dn. 5 czerwca 2019r. w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko, przyjęła ambitne cele, których realizacja w realny sposób wpłynie na zmniejszenie zużycia plastiku jednorazowego użytku.

Dyrektywa jest pierwszym krokiem w kierunku stworzenia kompleksowych zasad rozwiązania problemu zanieczyszczenia plastikiem. Polska nie powinna poprzestać na zawartych w nich minimalnych założeniach, ale pójść o krok dalej i przyjąć:

1) wiążący i ambitny cel redukcji zużycia jednorazowego plastiku dla wszystkich przedmiotów plastikowych jednorazowego użytku (prócz tych, dla których nie ma alternatyw np. w medycynie), a nie tylko pojemników na żywność i kubków, o których mówi dyrektywa - 50% do 2025 i 80% do 2030;

2) nowe elementy poszerzonej odpowiedzialności producenta wraz z wdrażającymi i wspierającymi je regulacjami:
    • zobowiązanie firm i zapewnienie odpowiedniego wsparcia wdrażania systemów ponownego użycia i napełniania opakowań wielokrotnego użytku,
    • pełna przejrzystość i dostępność danych dotyczących produkcji i wprowadzania na rynek produktów plastikowych jednorazowego użytku oraz celów, sposobów redukcji poziomu ich użycia zgodnie z hierarchią gospodarowania odpadami, na szczycie której jest przede wszystkim zapobieganie powstawaniu odpadów,
    • odpowiedzialność za cały cykl życia produktu od projektu do jego utylizacji, a nie jedynie udział w kosztach sprzątania,
    • publikacja informacji o podjętych działaniach na rzecz zmniejszenia zużycia jednorazowego plastiku, wdrażaniu systemów ponownego użycia i napełniania oraz substancjach potencjalnie niebezpiecznych zawartych w produktach;

3) zasady przejrzystości i raportowania danych - wszystkie podmioty wprowadzające na rynek produkty z tworzyw sztucznych powinny być zobligowane do przekazywania danych dotyczących wprowadzanych w danym roku produktów jednorazowych w zakresie: ilości jednostkowej, całkowitej wagi, procentowego udziału produktów wielorazowego użytku względem produktów jednorazowych w odniesieniu do generowanego przez nie przychodu.

Międzynarodowe korporacje również przyznają, że problem istnieje, a selektywna zbiórka odpadów i recycling to za mało i potrzeba szerzej zakrojonych działań. Jednak nie rozwiążemy problemu zanieczyszczenia plastikiem, licząc jedynie na dobrą wolę biznesu.

Ludzie na całym świecie podejmują działania, by ograniczać zużycie produktów jednorazowego użytku. Czas, by takie samo zaangażowanie, jakie podejmuje każdy i każda z nas, podjęło też państwo polskie. Rząd musi wspierać swoich obywateli i obywatelki.

Podpisz petycję! »