<img height="1" width="1" style="display:none" src="https://www.facebook.com/tr?id=1527851450872703&amp;ev=PageView&amp;noscript=1">

Spółka PGE stara się obecnie o zgodę na dalszą rozbudowę kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, która miałaby przedłużyć działalność kompleksu energetycznego w Turowie do 2044 roku. Tymczasem naukowcy i eksperci podkreślają, że aby uniknąć najbardziej katastrofalnych skutków kryzysu klimatycznego, konieczne jest odejście od spalania węgla do 2030 roku. Ekspansja odkrywki Turów będzie mieć negatywny wpływ nie tylko na klimat i środowisko naturalne, ale pochłonie także znaczną część unikalnej, położonej na Dolnym Śląsku zabytkowej miejscowości Opolno-Zdrój, która zostanie wyburzona pod przyszłe wyrobisko odkrywki.

Opolno-Zdrój rozwinęło swoją działalność uzdrowiskową w połowie XIX w., dzięki odkryciu wód leczniczych. Na przełomie XIX i XX w. powstawały tu kolejne zakłady kąpielowe, hotele i pensjonaty, w których rocznie przebywało około 1000 kuracjuszy, pochodzących głównie z Saksonii, Śląska i Czech. Opolno-Zdrój, w przeciwieństwie do innych uzdrowisk sudeckich, nie reaktywowało swojej działalności po wojnie. Wynikało to z faktu stopniowego zaniku wód zdrojowych, spowodowanego oddziaływaniem leja depresji pobliskiej odkrywki węgla brunatnego, jak również w związku ze wzrostem zanieczyszczenia powietrza wynikającego z uruchomienia opalanej węglem brunatnym Elektrowni Turów. Po uzdrowisku pozostały jednak liczne zabytki architektury.

Wicepremier, Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, prof. dr hab. Piotr Gliński, prowadzi obecnie postępowanie o wpisanie do rejestru zabytków szeregu historycznych obiektów uzdrowiskowych w Opolnie-Zdroju, pochodzących z przełomu XIX i XX wieku, a zachowanych w prawie niezmienionej formie. Wpis ten niewątpliwie ograniczyłby spółce PGE możliwość ekspansji odkrywki Turów w jej południowo-wschodniej, skrajnej części - ale przede wszystkim uratowałby historyczną miejscowość będącą częścią tożsamości społeczno-kulturowej regionu oraz wspólnym elementem polskiego i niemieckiego dziedzictwa narodowego (po 75 latach od zakończenia wojny Opolno-Zdrój ma przecież już odrębną, czysto polską historię - odbywały się tu m.in. plenery artystyczne itp.)

Opolno-Zdrój posiada specyficzny, wyjątkowy na skalę Polski charakter zastygłego w czasie sudeckiego kurortu, a po rewitalizacji może nabrać dawnego blasku i stać się prawdziwą perłą architektury uzdrowiskowej z przełomu XIX i XX w. Aby tak się stało, konieczne jest zatrzymanie ekspansji kopalni odkrywkowej Turów oraz stopniowe wygaszanie bloków elektrowni Turów. Tylko wtedy region będzie mógł skorzystać z większej puli środków z europejskiego funduszu sprawiedliwej transformacji regionów górniczych, które pozwolą nie tylko na rewitalizację zabytkowej miejscowości, ale przełożą na podniesienie atrakcyjności regionu, rozwój turystyki i nowe miejsca pracy.

Wyślij apel do ministra

Nie pozwólmy kopalni odkrywkowej Turów zrównać z ziemią zabytków w Opolnie-Zdroju!

Wyślij list do Wicepremiera, prof. Piotra Glińskiego, Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, aby wpisał do rejestru zabytków historyczne obiekty znajdujące się w miejscowości Opolno-Zdrój.

Wypełnij poniższy formularz, a list zostanie wysłany w Twoim imieniu bezpośrednio do Ministra.

Wicepremier
Piotr
Gliński
MKiDN
To nasza propozycja listu. Zmień go tak, by jak najlepiej oddawał to, co chcesz przekazać:
Uzupełnij, jak chcesz podpisać list:

Administratorem Twoich danych jest Fundacja Geenpeace Polska. Prosimy o zapoznanie się z pełną klauzulą informacyjną wyjaśniającą, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe.


Spółka PGE stara się obecnie o zgodę na dalszą rozbudowę kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, która miałaby przedłużyć działalność kompleksu energetycznego w Turowie do 2044 roku. Tymczasem naukowcy i eksperci podkreślają, że aby uniknąć najbardziej katastrofalnych skutków kryzysu klimatycznego, konieczne jest odejście od spalania węgla do 2030 roku. Ekspansja odkrywki Turów będzie mieć negatywny wpływ nie tylko na klimat i środowisko naturalne, ale pochłonie także znaczną część unikalnej, położonej na Dolnym Śląsku zabytkowej miejscowości Opolno-Zdrój, która zostanie wyburzona pod przyszłe wyrobisko odkrywki.

Opolno-Zdrój rozwinęło swoją działalność uzdrowiskową w połowie XIX w., dzięki odkryciu wód leczniczych. Na przełomie XIX i XX w. powstawały tu kolejne zakłady kąpielowe, hotele i pensjonaty, w których rocznie przebywało około 1000 kuracjuszy, pochodzących głównie z Saksonii, Śląska i Czech. Opolno-Zdrój, w przeciwieństwie do innych uzdrowisk sudeckich, nie reaktywowało swojej działalności po wojnie. Wynikało to z faktu stopniowego zaniku wód zdrojowych, spowodowanego oddziaływaniem leja depresji pobliskiej odkrywki węgla brunatnego, jak również w związku ze wzrostem zanieczyszczenia powietrza wynikającego z uruchomienia opalanej węglem brunatnym Elektrowni Turów. Po uzdrowisku pozostały jednak liczne zabytki architektury.

Wicepremier, Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, prof. dr hab. Piotr Gliński, prowadzi obecnie postępowanie o wpisanie do rejestru zabytków szeregu historycznych obiektów uzdrowiskowych w Opolnie-Zdroju, pochodzących z przełomu XIX i XX wieku, a zachowanych w prawie niezmienionej formie. Wpis ten niewątpliwie ograniczyłby spółce PGE możliwość ekspansji odkrywki Turów w jej południowo-wschodniej, skrajnej części - ale przede wszystkim uratowałby historyczną miejscowość będącą częścią tożsamości społeczno-kulturowej regionu oraz wspólnym elementem polskiego i niemieckiego dziedzictwa narodowego (po 75 latach od zakończenia wojny Opolno-Zdrój ma przecież już odrębną, czysto polską historię - odbywały się tu m.in. plenery artystyczne itp.)

Opolno-Zdrój posiada specyficzny, wyjątkowy na skalę Polski charakter zastygłego w czasie sudeckiego kurortu, a po rewitalizacji może nabrać dawnego blasku i stać się prawdziwą perłą architektury uzdrowiskowej z przełomu XIX i XX w. Aby tak się stało, konieczne jest zatrzymanie ekspansji kopalni odkrywkowej Turów oraz stopniowe wygaszanie bloków elektrowni Turów. Tylko wtedy region będzie mógł skorzystać z większej puli środków z europejskiego funduszu sprawiedliwej transformacji regionów górniczych, które pozwolą nie tylko na rewitalizację zabytkowej miejscowości, ale przełożą na podniesienie atrakcyjności regionu, rozwój turystyki i nowe miejsca pracy.